poniedziałek, 8 czerwca 2009

Ludzi bylo z miliart, dzieki!!!



11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. A może jakaś refleksja na temat jak te osoby potraktowaliście ???

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. ile trwała przerwa techniczna przed Nosowską?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myślę, że ludzi było więcej niż miliart:)

    http://www.pomagam.info/fe-fighters-dla-pauliny/

    OdpowiedzUsuń
  6. przerwa przed Nosowką jakies 10 godzin , przykro Nam, a jak ludzi potraktowalismy?, napisz, prosze.

    OdpowiedzUsuń
  7. E, ten Anonimowy co o Nosa pytał to inny Anonimowy. Ja byłem przyjęty przez Was ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Organizacja tego eventu to był piękny przykład braku szacunku dla ludzi. Godzina stania w kolejce w deszczu a potem wielka kicha, bo na dole nie ma miejsca. To trzeba sprzedawać bilety i wtedy organizator wie ile jeszcze osób wejdzie. A nie kasa do jakiejś dziwnej kasetki. Generalnie to mam wrażenie że część osób z pozytywnym nastawieniem odeszła z tej imprezy w mocnym słowem na ustach. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  9. Organizacja tego eventu to piekny przyklad tego, jak za male pieniadze zorganizowac cos z dnia na dzien aby pomoc komus, kto jest chory.
    Skladka do kasetki to skladka dla Pauliny, chorej na raka. Wydaje mi sie ze kazdy kto szedl na koncert zdawal sobie z tego sprawe. Nikt tej kasy nie wkladal sobie do kieszeni.
    Koncert benefitowy to tona roboty i organizacji. Watpie aby "Stodola" czy inny "warszawski lokal" oddalby sale za darmo, pomimo tego, ze pomiesciloby sie tam duzo wiecej osob.
    Ale chyba nie o komfort i warunki chodzilo, na tej imprezie?
    Czy sie myle?

    Celem bylo zebranie pieniedzy na leczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. niektórzy przyszli tylko po to żeby wrzucić parę groszy do owej kasetki i wrócić do domu ... jakoś to im nie przeszkadzało...

    OdpowiedzUsuń